Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Jesienna melancholia...

sobota, 13 września 2008 21:35

 

Cuję się jak ten listek...

Zwiędła i zasuszona.

Zaczęła się jesień i jest tak potwornie zimno...brrr....

A jeszcze kilka dni temu biegałam w krótkiej sukience... ech...

Gdyby jeszcze świeciło słońce, może bym jakoś przeżyła,

ale niestety na niebie dominują odcienie smutnej szarości.

Ja chyba jestem na baterie słoneczne jak każde dziecko lata ;)

Pozostało mi zaszyć się w domu w jakimś ciepłym, miękkim swetrze

z czymś ciepłym do picia (np. gorącą czekoladą albo jakąś smaczną herbatką :)

i dobrą książką :)

 

 

P.S.

Parówki wyszły pyszne :)

ale 8 na 2 dziewczyny to zdecydowanie za dużo...

komentarze (2) | dodaj komentarz

Notatka bez tytułu, bo nie mam żadnego pomysłu

środa, 10 września 2008 11:52

Jak to jest, że jak chciałam coś napisać, to oczywiście się nie dało, bo WP wzięlo na zniany i wszystko było zablokowane, a teraz kiedy już mogę "w bólach coś urodzić" to mi się nie chce albo nie mam czasu?

Aktualnie siędzę (a raczej stoję) i przerabiam mrożone i świeże owoce na ciasta i kompoty, ewentualnie w chwilach słabości zjadam je od razu nie bawiąc się w ich przyrządzanie.

A dzisiaj wieczorem będę testować parówki zapiekane z serem. Mam nadzieję, że wszyscy przeżyją ;)

Trzymajcie kciuki :)

komentarze (2) | dodaj komentarz

Trzeba być "zdolnym"...

wtorek, 19 sierpnia 2008 22:35

Przez całą zimę i rok akademicki nie chorowałam (nie licząc drobnych przeziębień), to teraz mnie dopadło...

Teraz w ciągu tygodnia mam już drugi antybiotyk :/

Jeśli ktoś zna jakieś cud-mieszanki na płukanie gardła albo babcine sposoby na leczenie migdałków, to chętnie przyjmę porady :)

komentarze (2) | dodaj komentarz

Sentencjiciąg dalszy... tym razem po francusku

niedziela, 17 sierpnia 2008 17:04

"L'amour n'est pas seulement un sentiment,

il est un art aussi."

Balzac

komentarze (0) | dodaj komentarz

Apokalipsa...?

sobota, 16 sierpnia 2008 20:47

 

 

Wczorajszy dzień był koszmarny...

Zaczęło się dzień wcześniej na wieczór - ogromna burza.

Rano, przed 7.00 obudziło mnie gradobicie :/ Później były burze aż do 9.00.

Środek dnia był nawet ładny, świeciło słońce, ale i tak czuć było, że coś wisi w powietrzu...

Wieczorem poszłam z siostrą na Mszę. Już w drodze do kościoła tknęło mnie, że zrobiłyśmy błąd nie zabierając nic od deszczu. I miałam rację.

W czasie Mszy rozpętała się taka burza... Prawdopodobnie dotarła do nas ta burza znad Opolszczyzny podczas której szalała trąba powietrzna... (Ładna Ameryka nam się robi... :/)

Przynajmniek ksiądz na zakończenie życzył nam bezpiecznego dotarcia do domów, miło z jego strony.

A do domu biegłam z siostrą w strugach deszczu, przeskakując błotniste kałuże (na szczęscie nie miałam japonek tak jak ona, bo bym się chyba w nich zabiła...). Dobrze, że przynajmniej mieszkam niedaleko kościoła.

Pomijam fakt, że mam chore migdałki i jestem na antybiotyku...

komentarze (2) | dodaj komentarz

niedziela, 21 marca 2010

Licznik odwiedzin: 9527

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Czas, który udało się zatrzymać

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Strony do których często wracam

Emmanuel Moire ;D

Francaise

INDIANIE

IRA

Janusz Radek

Le Roi Soleil

Le sourire

Linkin Park

Moja muzyka

Mój duch romantyzmu

Na poważnie

Simply Red

Z życia studenta...

Zostaw po sobie pamiątkę :)